Jak prowadzić samochód w protezie po amputacji podudzia?

Nasza pacjentka Eliza podzieli się z Wami swoimi doświadczeniami z jazdy samochodem z protezą podudzia.

Jej proteza to system podciśnienia Harmony i Stopa Meridium.

Jak prowadzę samochód

Wielokrotnie to słyszę: Eliza, ale jak Ty to robisz? Przecież nie da się ze sztywną stopą!” Otóż wszystko jest możliwe. Poniżej przeczytasz jakie posiadam uprawniania do kierowania pojazdami, jaki rodzaj samochodu najlepiej mi się prowadzi, w jaki sposób radzę sobie za kierownicą, ile czasu mogę komfortowo spędzić w aucie i kiedy proteza mi w nim przeszkadza.

Prawo jazdy po amputacji

Swoje uprawnienia do kierowania pojazdami – upragnione prawo jazdy kategorii B - otrzymałam dopiero 3 lata po amputacji. Lekarz medycyny pracy w zaświadczeniu oceniającym moją zdolność do prowadzenia samochodu wyróżnił jedynie konieczność stosowania protezy nogi (kod 03). Ważność dokumentu, sposób jego uzyskania – począwszy od szkoły jazdy, przez rodzaj samochodu egzaminacyjnego, aż po przebieg egzaminu – nie różniły się w moim przypadku ani trochę względem w pełni sprawnych osób. Egzamin zdałam za pierwszym razem – może dlatego, że - mam nadzieję (!) - jestem dobrym kierowcą, a może dlatego, że na krótko przed amputacją, jeszcze na dwóch zdrowych nogach, zapisałam się na kurs prawa jazdy i całe praktyczne szkolenie miałam za sobą (nie zdążyłam przystąpić do egzaminu, bo zdarzył się mój wypadek…) – byłam więc oswojona z autem. Tak czy inaczej przed ponownym podjęciem decyzji o pójściu na kurs prawa jazdy, już z protezą, całkowicie wątpiłam w to, że prowadzenie auta w – nazwijmy to – nowych okolicznościach w ogóle jest możliwe. Kto mnie przekonał? Jak zawsze w takich sytuacjach była to niezastąpiona mama. Słuchaj (czasami) swojej mamy. A mówiąc zupełnie poważnie: jeśli nie posiadasz prawa jazdy i wątpisz w to, że możesz prowadzić samochód, a może zwyczajnie boisz się takiego wyzwania, to spróbuj stopniowo się z nim oswoić. Wsiądź sobie do samochodu mamy / chłopaka / siostry / kogokolwiek, i – przy wyłączonym silniku - popróbuj naciskać po kolei pedały, ustaw właściwie fotel, poczuj się komfortowo. Gdy pójdziesz na kurs będziesz już za pan brat z protezą w aucie. Uwierz mi, wiem co mówię.

Jak rodzaj aut mogę prowadzić?

W zasadzie z każdym, mówiąc niefachowo, rodzajem samochodu miałam już do czynienia po amputacji. Począwszy od różnych typów nadwozia, aż po różne rodzaje napędu. Jeśli chodzi o nadwozie to korzystam na co dzień z małego, zwrotnego auta miejskiego, które ma wygodne, wysoko ustawiane fotele i stosunkowo niedużo przestrzeni między kierownicą, a kierowcą. Uważam jednak, że niewielkie wymiary auta są dobre na początek, gdy musimy się oswoić na nowo z prowadzeniem samochodu lub w ogóle nauczyć prowadzić samochód z protezą oraz oczywiście na krótkie trasy. Z tego względu na dłuższe wyjazdy chętnie przesiadam się do drugiego dużego auta w zupełnie innym stylu. Dlaczego? Ponieważ długotrwałe siedzenie z nie do końca wyprostowaną protezową nogą w małym aucie jest męczące. Zupełnie tak samo jak w przypadku niewygodnej pozycji dla obu zdrowych nóg. Marzę jednak o aucie terenowym lub przynajmniej o większym SUV’ie - wyższy, większy model zapewnia mi wygodę wsiadania i korzystania z pedałów przy mniej ugiętej nodze. Prowadziłam kilka razy taki samochód i muszę przyznać, że to jest właśnie to (szczególnie, gdy jest się drobną kobietą)! Nie ważne jest oczywiście jakie masz auto, ważne abyś czuł się w nim wygodnie i bezpiecznie.

Jeśli chodzi o napęd to prowadzę zarówno auta z automatyczną, jak i manualną skrzynią biegów. Auto „na co dzień” ma manualną skrzynię, a więc z powodzeniem obsługuję moją prawą protezową nogą pedał gazu i hamulca. Jak to robię ze stopą prawie zupełnie sztywną w „stawie skokowym”? Otóż ważne jest tutaj delikatne unoszenie nogi w udzie. Opanowanie sterowania protezą właśnie z tego poziomu jest niezbędne dla prawidłowej jazdy. Ponadto niezwykle ważne jest właściwe ustawienie stopy protezowej na danym pedale. Co mam na myśli? Chodzi o to, aby kontrolować (z czasem staje się to naturalne) sposób umiejscowienia stopy. Tak aby nie była ani zbyt płytko, ani zbyt głęboko wsunięta na dany pedał. Nie bez znaczenia jest także rodzaj obuwia, w którym prowadzi się samochód. Ja staram się, aby były to zawsze wygodne buty z nieśliską podeszwą (tak aby nie ześlizgiwała się z pedałów), których używam lub przynajmniej używałam jakiś czas do chodzenia w protezie. Buty na obcasie założone na wielkie wyjście czy letnie sandały kupione pół godziny wcześniej nie są więc idealnym pomysłem.

W drugim, większym aucie, z którego korzystam, jest natomiast skrzynia automatyczna. Brak sprzęgła nie ma dla mnie większego znaczenia, ponieważ przy prawostronnej amputacji nogi kwestia obsługiwania pedałów gazu i hamulca nie zmienia się. Gdybym była po amputacji lewej, a nie prawej nogi, to z pewnością auto „na co dzień” również byłoby w tzw. automacie. W moim przypadku nie widzę jednak takiej konieczności. Znam co prawda osoby, które przekładają zdrową nogę przed nogę zaprotezowaną (krzyżują nogi), tak aby obsługiwać pedały tylko zdrową nogą i w taki sposób prowadzą samochód. Nie jestem jednak zwolennikiem takich rozwiązań. Uważam, że w aucie nie ma miejsca na eksperymenty – jeśli nie czujesz się na siłach by używać zaprotezowanej nogi do obsługi pedałów, to lepiej rozważyć specjalistyczne przystosowanie auta.

Jak sobie radzę za kierownicą?

Prowadzę samochód w taki sam sposób, jak osoba z dwiema zdrowymi nogami. Potwierdza to chociażby wykonywany przeze mnie ostatnio rodzaj pracy (przedstawiciel handlowy) wymagający dojeżdżania do klientów nawet wiele razy w ciągu dnia i na różne odległości oraz fakt – o którym już wspomniałam - że już z protezą zdałam egzamin na prawo jazdy za pierwszym razem. Może nie jest to wyznacznik idealnego kierowcy, ale ja po prostu czuję się za kierownicą dobrze i komfortowo. Zawsze lubiłam prowadzić samochód, a odkąd jestem po amputacji, czynność ta dodaje mi przysłowiowych nóg. Bo przecież mogę pojechać gdzie tylko chcę i kiedy chcę, zupełnie jak całkowicie sprawny, niezależny od nikogo człowiek.

Czas w aucie

Wspomniałam o tym już wcześniej: w małych autach męczę się podobnie jak osoby o dwóch zdrowych nogach. Muszę zadbać więc szczególnie o swój komfort (czy to w małym, czy w dużym aucie), a jeśli nie mam możliwości zrobić przerwy w trakcie długiej jazdy – którą to każdy z nas powinien zaplanować w trakcie podróży – to przynajmniej staram się idealnie ustawić fotel. W autach, które używam to nie problem, gdyż mam już swoje stałe ustawienia i łatwo mogę do nich wrócić. Problem pojawia się gdy przesiadam się do innego auta. Wtedy muszę poświęcić dłuższą chwilę na właściwe ustawienie wysokości i kąta fotela – ale to zupełnie tak samo, jak każdy inny użytkownik. Nie wiem jak inne osoby po amputacji, ale ja mimo idealnych ustawień, wygodnego fotela i dużej przestrzeni między nim, a kierownicą, komfortowo wytrzymuję do 5 godzin jazdy. Powyżej tego czasu zaczyna dokuczać mi kolano w zaprotezowanej nodze. Gdy jestem pasażerem, a podróż ma być wyjątkowo długa, to staram się raz na jakiś czas zmienić znacząco ustawienia fotela lub – jeśli jest to możliwe – zdjąć protezę. I takie rozwiązanie – w aucie podczas długiej podróży, czy w samolocie podczas długiego lotu – polecam Ci serdecznie.

Kiedy proteza przeszkadza?

Trudno jednoznacznie stwierdzić czy jest to przeszkadzanie, czy raczej rodzaj dyskomfortu, ale takie sytuacje mają niestety miejsce. Szczególnie w sytuacji gdy:

- prowadzę czyjeś auto, do którego nie jestem przyzwyczajona;

- mam zbyt mało przestrzeni między fotelem kierowcy, kierownicą i pedałami;

- prowadzę w nowych butach – sytuacja podobna jak z nowym / innym niż swoje autem.

Na szczęście takich sytuacji nie jest dużo i nie zdarzają się często. Ale uczulam Cię na to, że prowadzenie auta z zaprotezowaną nogą wymaga jednak odrobiny przystosowania się i przyzwyczajenia do nowych warunków. Oznacza to trochę więcej pracy i wysiłku, szczególnie gdy dopiero uczysz się jeździć autem, ale wszystko po to, aby czuć się pewnie i bezpiecznie za kierownicą. Jak wiesz, praktyka czyni mistrza.

Skoro ja dałam radę, to Ty też sobie poradzisz!

Powodzenia!

Zaopatrzenie Elizy

System Harmony

Dzięki aktywnemu podciśnieniu, pompa Harmony zapewnia pewne przyleganie protezy nogi do kikuta.

więcej

Stopy protezowe Meridium

Proteza stopy Meridium oferuje wysoki poziom bezpieczeństwa oraz zwiększenie zdolności adaptacyjnych i bardziej naturalną sekwencję ruchu. Unikalna 4-osiowa konstrukcja z regulacją hydrauliczną w czasie rzeczywistym natychmiast dostosowuje się do prędkości chodu użytkownika i warunków podłoża.

więcej

Zadzwoń do jednego z naszych Centrów Ortopedycznych i umów termin wizyty

  • Poznań

    61 65 38 258

  • Kraków

    12 25 44 900

  • Warszawa

    22 462 74 50

Centrum Ortopedyczne w Poznaniu

ul. Koralowa 3

61-029 Poznań

E-mail: pracownia@ottobock.pl

Zobacz jak dojechać

Centrum Ortopedyczne w Krakowie

ul. Tyniecka 173A

30-376 Kraków

E-mail: krakow@ottobock.pl

Zobacz jak dojechać

Centrum Ortopedyczne w Warszawie

ul. Szaserów 38

04-306 Warszawa

E-mail: warszawa@ottobock.pl

Zobacz jak dojechać

Rehabilitacja po amputacji podudzia

Rehabilitacja po amputacji kończyny dolnej

Ważnymi składowymi rehabilitacji są: informacje o użytkowaniu protezy, nauka chodu w protezie oraz ćwiczenia sytuacji dnia codziennego.

więcej